Archiwum
- Index
- Longin Jan Okoń Trylogia Indiańska. Tom III Śladami Tecumseha
- Jan Such Rozwój Wszechœwiata w ujęciu kosmologicznym i filozoficznym
- Lam Jan Głowy do pozłoty tom I
- Żabiński Jan Przekrój przez ZOO
- Jan Paweł II encyklika F
- Jules Verne A Journey To The Center Of The Earth
- Asimov, Isaac Las Corrientes del Espacio
- Conrad_Linda_ _Dynastia_Danforthow_09_ _Prawo_milosci
- Franc Rozman ćÂŚlovek sem ustvarjam
- FM Twarz z przeszlosci
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- gim12gda.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
I w tym miejscu trzeba raz jeszcze wrócić do Totus Tuus. W poprzednim swoim pytaniu mówił Pan o Matce Bo\ej na tle
licznych objawień prywatnych, które mają miejsce zwłaszcza w ostatnich dwóch stuleciach. Ze swej strony powiedziałem,
w jaki sposób nabo\eństwo maryjne kształtowało się w dziejach mojego osobistego \ycia, poczynając od rodzinnego
miasta, poprzez sanktuarium kalwaryjskie, a\ do Jasnej Góry. Jasna Góra została wpisana w dzieje mojej Ojczyzny w XVII
wieku jako swoiste: ,,Nie lękajcie się!'' wypowiedziane przez Chrystusa ustami Jego Matki. Kiedy w dniu 22 pazdziernika
1978 roku przejmowałem rzymskie dziedzictwo posługi Piotrowej, miałem z pewnością głęboko w pamięci przede
wszystkim to polskie doświadczenie maryjne.
,,Nie lękajcie się!'' mówił Chrystus do Apostołów (por. Ak 24, 36) i do kobiet (por. Mt 28, 10) po zmartwychwstaniu. Z
tekstów ewangelicznych wynika, \e nie było przy tym jego Matki. Mocna w wierze, ,,nie lękała się''. W jaki sposób Maryja
uczestniczy w tym Chrystusowym zwycięstwie, o tym wiedziałem przede wszystkim z doświadczeń mego Narodu.
Wiedziałem te\ z ust kardynała Stefana Wyszyńskiego, \e Jego poprzednik, kardynał August Hlond, umierając
wypowiedział te znamienne słowa: ,,Zwycięstwo, jeśli przyjdzie, przyjdzie ono przez Maryję''... Na przestrzeni
kilkudziesięciu lat mego posługiwania pasterskiego w Polsce byłem świadkiem, w jaki sposób te słowa się
urzeczywistniały.
Wchodząc w sprawy Kościoła powszechnego, wraz z wyborem na Papie\a przynosiłem z sobą przeświadczenie, \e
równie\ w tym uniwersalnym wymiarze zwycięstwo, jeśli przyjdzie, będzie odniesione przez Maryję. Chrystus przez Nią
zwycię\y, bo chce, by zwycięstwa Kościoła w świecie współczesnym i przyszłym łączyły się z Nią.
Miałem więc takie przeświadczenie, chocia\ wówczas jeszcze bardzo mało wiedziałem o Fatimie. Przeczuwałem tylko, \e
- 47 -
jest tu jakaś ciągłość, poczynając od La Salette, Lourdes, a\ do Fatimy. A głęboko w przeszłości -- nasza polska Jasna
Góra.
I oto przyszedł 13 maja 1981 roku. Kiedy zostałem ugodzony kulą zamachowca na Placu św. Piotra, tak\e nie
uświadamiałem sobie, \e jest to właśnie ów dzień, kiedy Maryja objawiła się trojgu dzieciom w portugalskiej Fatimie i
miała wypowiedzieć do nich słowa, które z końcem stulecia zdają się przybli\ać do swego wypełnienia.
Czy poprzez całe to wydarzenie jeszcze raz Chrystus nie wypowiedział swojego: ,,Nie lękajcie się!''? Czy nie
wypowiedział tych paschalnych słów i do Papie\a, i do Kościoła, a pośrednio do całej rodziny ludzkiej?
Słowa Chrystusa zmartwychwstałego: ,,Nie lękajcie się!'', są nam potrzebne pod koniec drugiego milenium mo\e bardziej
ni\ kiedykolwiek. Są potrzebne człowiekowi, który równie\ i po upadku komunizmu nie przestał się lękać i ma do tego
liczne powody. Słowa te są potrzebne narodom, tym narodom, które odrodziły się po upadku komunistycznego imperium,
ale i tym, które w tym doświadczeniu biorą udział raczej z zewnątrz. Słowa te są potrzebne wszystkim ludom i narodom
całego świata. Trzeba, a\eby wracała do ich świadomości ta pewność, \e istnieje Ktoś, kto dzier\y losy tego
przemijającego świata, Ktoś, kto ma klucze śmierci i otchłani (por. Ap 1, 18), Ktoś, kto jest Alfą i Omegą dziejów
człowieka (por. Ap'22,'13), zarówno indywidualnych, jak i zbiorowych. A ten Ktoś jest Miłością (por. 1 J 4, 8. 16),
Miłością uczłowieczoną, Miłością ukrzy\owaną i zmartwychwstałą, Miłością stale obecną wśród ludzi. Jest Miłością
eucharystyczną. Jest nieustającym zródłem komunii. On jeden ma pełne pokrycie dla słów: ,,Nie lękajcie się!''
Mówi Pan, \e człowiek współczesny z trudem nawraca się do wiary, poniewa\ przera\ają go wymagania moralne, jakie
wiara przed nim stawia. I to jest w pewnej mierze prawda. Ewangelia z pewnością jest wymagająca. Wiadomo, \e Chrystus
nigdy nie łudził swoich uczniów i słuchaczy co do tego. Wręcz przeciwnie, bardzo stanowczo ich przygotowywał na
wszelkiego rodzaju trudności od wewnątrz i od zewnątrz, zawsze liczył się z tym, \e mogą odejść. Je\eli ten sam Chrystus
mówi: ,,Nie lękajcie się!'', to z pewnością nie mówi tych słów po to, a\eby w jakiś sposób uniewa\nić swoje wymagania.
Wręcz przeciwnie, tymi słowami potwierdza całą prawdę Ewangelii i wszystkie wymagania w niej zawarte. Równocześnie
jednak ujawnia, \e wymagania te nie są ponad miarę mo\liwości człowieka. Owszem, je\eli człowiek je przyjmuje w
duchu wiary, to wówczas znajduje w Bogu tak\e tajemnicze siły do tego, a\eby im sprostać. Zwiat jest pełen dowodów tej
[ Pobierz całość w formacie PDF ]