Archiwum
- Index
- Jules Verne A Journey To The Center Of The Earth
- GR0972.Bennett_Jules_Podroz_przedslubna
- G.William WśÂ‚adca much
- Hasek Jaroslav Przygody dobrego wojaka Szwejka tom 2
- Wignall Kevin Na kogo wypadnie
- Koralina
- Baccalario Pierdomenico,Peruzzi Elena Dziennik zakochanej nastolatki
- Denis D
- John Norman Gor 07 Captive of Gor
- Wentworth_Sally_Francesca_2
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- lafemka.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
seks.
Zawsze walisz prosto z mostu, co?
Sam skinęła głową i przygryzła wargę, czekając na odpowiedz. Brady
zmarszczył brwi.
Dlaczego to, co mówiła, zabrzmiało tak... parszywie? Oczywiście, że
marzył, by pójść z nią do łóżka. Więc dlaczego nagle poczuł się tak, jakby ją
oszukiwał, jakby obiecywał jej coś więcej?
Nie będę kłamał. Myśl o tobie w moim łóżku nie daje mi spać.
Uśmiechnęła się.
63
R
L
T
To wszystko dzieje siÄ™ odrobinÄ™ zbyt szybko. Jeszcze kilka dni temu
nawet się nie znaliśmy, a teraz chcesz, żebym ci zaufała w interesach i
poszła z tobą do łóżka. Tak sobie myślę, co ty z tego będziesz miał?
Brady ego nie zdziwiło jej wahanie.
Kobiety takie jak ona sprawiają, że mężczyzna błaga je i pada przed
nimi na kolana, nawet nie zdają sobie sprawy, że to robi. Do diabła! %7łe też
nie spotkali się w innych okolicznościach!
W każdym razie w takiej sytuacji nie mógł powiedzieć jej prawdy.
Satysfakcję z możliwości pomocy kobiecie, którą podziwiam, kiedy
ta kobieta uzyska równouprawnienie w firmie ojca. Ujął ją za podbródek i
uniósł jej twarz. Wiem, jak twardy jest ten biznes. A poza tym będę miał
korzyść: możliwość widywania się z tobą, dotykania cię.
Zadrżała pod wpływem dotyku jego rąk, Brady zaś zdusił w sobie
rodzÄ…ce siÄ™ poczucie winy.
Ostatni raz pocałował ją delikatnie w usta i wypuścił z objęć. Musiał
trochę stonować emocje, a kiedy był tak blisko niej, nie potrafił.
Muszę coś załatwić w mojej firmie powiedział. Wrócę na wyspę
mniej więcej za tydzień. Miałem zamiar wybudować w okolicy letniskowy
domek dla siebie, żebym miał gdzie spędzać wakacje. Ty tymczasem
dopracuj jeszcze plan przebudowy kurortu. Bądz gotowa, kiedy wrócę...
Brady zawiesił głos i ich oczy się spotkały.
Oboje wiedzieli bardzo dobrze, że Brady nie ma na myśli jedynie
interesów.
64
R
L
T
ROZDZIAA ÓSMY
Stara sala konferencyjna ma zostać uprzątnięta i opróżniona. Sam
przytrzymywała słuchawkę przy uchu ramieniem, wpisując jednocześnie
sumy do budżetu na przyszły miesiąc. Cała sala ma być pozbawiona
wyposażenia, bo zamieniamy ją na hotelowe przedszkole dla dzieci
rodziców, którzy chcą spędzić trochę czasu sami.
Jest pani pewna, pani Donovan? W głosie kierownika
technicznego hotelu pobrzmiewało niedowierzanie. Pierwsze słyszę.
Sam zdusiła pełnie zniecierpliwienia westchnienie.
Jestem tego pewna, Philip. Sala konferencyjna nie była używana,
odkąd tutaj jestem, nie dostaliśmy na nią żadnych rezerwacji. Mamy jeszcze
salę balową, więc jeśli będzie taka potrzeba, spotkania służbowe mogą się
odbywać właśnie w niej. Proszę, zajmij się tym i daj mi znać, kiedy będę
mogła wpuścić tam ekipę remontową.
W porzÄ…dku. To pani jest tu szefem.
Owszem, ona jest tu szefem. Gdyby tylko ojciec był łaskaw to
zauważyć!
Samantha przejrzała stronę w komputerze i zapisała plik. Przedszkole
hotelowe nie zostało zaaprobowane przez ojca, ale jeśli chciała zdobyć
realną pozycję w rodzinnym przedsiębiorstwie i zyskać jego pochwałę,
musiała przejąć inicjatywę.
Już niedługo rodzice będą mogli spędzić kilka godzin tylko we dwoje,
zjeść romantyczny lunch na którymś z jachtów, może pójść na spacer po
plaży.
Romantyczny spacer po plaży...
65
R
L
T
Niezależnie od tego, jak dużo miała pracy, jej myśli uporczywie
wracały do Brady ego Stone a. Ten mężczyzna rzucił na nią jakiś urok.
Fizycznie go tu nie było, ale ona widziała go dosłownie wszędzie
cały czas miała wrażenie, że to on stoi przy recepcji, na odgłos pukania do
gabinetu serce zaczynało jej bić jak szalone, a każdy telefon sprawiał, że
zamierała w nadziei, że to Brady.
Niech to wszyscy diabli.
Wolałaby mieć więcej silnej woli, jeśli chodzi o Brady ego, ale z
drugiej strony usprawiedliwiała samą siebie. Brady Stone był jednym z
najprzystojniejszych mężczyzn, jakich dotąd spotkała, na dodatek z jakichś
przyczyn wyraznie mu się spodobała.
A jakby tego było mało, chciał jej pomóc podjąć trudne decyzje
dotyczące kurortu. Czy mogłaby choć próbować mu się opierać?
Potrząsnęła głową, usiłując przestać o nim myśleć. W końcu poddała
się wstała, by ruszyć na obchód jej tak, właśnie jej hotelu.
Choć ona i Brady mieli współpracować, zamierzała zacząć
wprowadzać zmiany jeszcze przed jego powrotem na wyspę. Miała nadzieję,
że dni bez niego upłyną szybko, a pustkę, jaką odczuwała po jego
wyjezdzie, zapełni praca.
Abby, przejmij moje telefony, muszę porozmawiać z bratem
powiedział Cade, po czym spojrzał na Brady ego wyczekująco.
Brady zamknął za sobą drzwi i usiadł w skórzanym fotelu naprzeciwko
brata.
Co się dzieje? zapytał Cade, patrząc na Brady ego badawczo.
Zmrużył oczy i przechylił głowę, jakby chciał powiedzieć a nie
mówiłem? i widzę, w jakich jesteś tarapatach .
Wracam za kilka dni do kurortu.
66
R
L
T
Cade skinął głową i oparł się wygodnie.
Dowiedziałeś się czegoś, co moglibyśmy wykorzystać przeciwko
staremu?
Brady zaczął się nerwowo wiercić.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]