Archiwum
- Index
- Harry Turtledove War Between the Provinces 03 Advance and Retreat
- Harry Turtledove Crosstime 01 Gunpowder Empire (v1.0)
- Connelly Michael Harry Bosch Miasto koĹci
- Harry Turtledove Alternate Generals 3
- Harry Turtledove Enchanter Completed
- Harry Turtledove V
- 04 Grobowa Tajemnica Harris Charlaine
- Harrison_Harry_ _Stalowy_Szczur_i_piata_kolumna
- Harrison Harry Planeta Smierci 03
- Hasek Jaroslav Przygody dobrego wojaka Szwejka tom 2
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- gim12gda.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
I witaj na Orkneyach)
Rudobrody wiking przyjął ofiarowywany mu gościniec, napił się, kaszlnął, obejrzał uważnie
butelkę i napił się jeszcze raz.
Według obliczeń Barneya jeep wrócił po niecałej pół godzinie - czas ten wystarczył jednak w
zupełności, by rozkręcić przyjęcie: piwo lało się strumieniami, a większa część grappy uległa już
zagładzie. Pojawienie się Ottara przerwało na chwile nastrój powszechnej dobroduszności.
Thorhall zerwał się szybko na nogi wsparł plecami o ścianę domu, leci Ottar promieniał z
zadowolenia. Walnął Thorhalla po ramieniu i w tym momencie lody zostały przełamane. Wszyscy
odetchnęli z ulgą i pijaństwo zaczęło się na dobre.
- Jak poszło? - spytał Barney Jensa Lynna, gramolącego się z jeepa ze znacznie większą dozą
uwagi niż poprzednio Ottar. W ciągu niewielu minut nieobecności zdążył on obrosnąć trzydniową
szczeciną. Pod przekrwionymi oczami pojawiły mu się wielkie, sine wory.
- Thorhalla znalezliśmy bez trudu - oznajmił ochryple - i przyjęto nas entuzjastycznie. Z kupnem
okrętu nie mieliśmy najmniejszych kłopotów, ale nie mogliśmy odpłynąć bez uczczenia tego faktu.
Ciągnęło się to dniem i nocą i minęły ponad dwie doby zanim Ottar zasnął przy stole, tak że można
było go wynieść i przetransportować z powrotem. Niech pan na niego spojrzy - znowu pije! jak on
to robi? przez ciało Jensa przebiegł dreszcz.
- Higieniczny tryb życia i świeże powietrze - odparł Barney.
Ryki i radosne normańskie pohukiwania stawały się coraz głośniejsze. Ottar nie wykazywał
najmniejszych oznak osłabienia z powodu wznowionych rozkoszy uczty.
- Wygląda na to, że zarówno nasz gwiazdor, jak i statyści nie zamierzają już dziś pracować.
Możemy zatem spotkać się i przedyskutować kolejność dalszych zdjęć w Winlandzie oraz na
pokładzie tego oktetu - jak pan go nazywa?
- Knorr. Mianownik - het er knorrur, dopełniacz - um knorr...
- Dość! Niech pan pamięta, że ja nie uczę pana jak się robi filmy. Chciałem obejrzeć tego knorra
i przekonać się do ilu ujęć można go użyć. Wygląda na wystarczająco wytrzymały, by dzwignąć
kamerę. Potem musimy zaplanować nasze spotkanie w Winlandzie. Mamy przed sobą kupę roboty
- Na szczęście przekroczyliśmy już półmetek i o ile nic nie stanie nam na przeszkodzie, pojedziemy
teraz z górki.
Ostatnim jego słowom towarzyszył głośny wrzask mewy. Barney pochylił się i mocno odpukał
w brudny, drewniany kadłub knorra.
. 12
- Zabije cię, manhundr! Oblałeś wodą moją twarz - ryczał Ottar.
- Stop! - Barney zszedł na pokład i podał mu ręcznik. - Twoja kwestia brzmi: "Nie zbliżaj się do
żagla! Zabije pierwszego, który położy na nim rękę! Nie zwijać żagli. Mówię wam - czuję ląd! Nie
traćcie nadziei!". To masz powiedzieć. W tym kawałku nie ma nic na temat wody.
- On chlusnął tą wodą naumyślnie - odparł gniewnie Ottar.
- Pewnie, że tak, jesteś na pełnym morzu, wiele mil od lądu, w samym sercu sztormu, wiatr
miota ci - rozbryzgi piany prosto w twarz. Musi ci się to zdarzać ilekroć jesteś na morzu. Wtedy
chyba się nie wściekasz ani nie obrzucasz oceanu najgorszymi wyzwiskami - czemu wiec teraz to
robisz?
- Na morzu nie. Tylko gdy suchy ląd. Naprzeciw domu.
Wyjaśniać jeszcze raz na czym polega produkcja filmu, że obraz na ekranie musi do złudzenia
przypominać rzeczywistość i że aktorzy muszą myśleć o tym tak, jakby wszystkie te sceny
rozgrywały się naprawdę, nie miało najmniejszego sensu. Ten temat był już poruszany co najmniej
o czterdzieści razy za dużo. Dla tego, złożonego z samych cnót męskich Skandynawa, kino nic nie
znaczyło. Co mogło mieć dla niego znaczenie? Jedzenie, picie i inne przyjemności natury czysto
fizjologicznej. I poczucie dumy!
- Dziwi mnie, że przejmujesz się taką drobnostką, jak trochę wody, Eddy - Barney zwrócił się do
rekwizytora - chluśnij mi wiadro wody prosto w gębę.
- Jestem do usług, panie Hendrickson.
Eddy wziął solidny rozmach i wlał zawartość wiadra prosto w strumień powietrza
wydmuchiwanego przez urządzenie wytwarzające sztuczną wichurę. Silny prysznic uderzył w
twarz Barneya.
- Wspaniałe! - krzyknął, usiłując przezwyciężyć szczekanie zębów. - Bardzo odświeżające. Nic
mnie nie obchodzi woda na mojej twarzy!
Uśmiech Barneya wyglądał dość upiornie. I nic dziwnego, bowiem Hendrickson był na poły
zamarznięty. Wrześniowe wieczory na Orkneyach i bez przemoknięcia były wystarczająco
chłodne. Teraz lodowaty wiatr przenikał jego ubranie; tnąc ciało boleśnie jak ostrze noża.
- Oblejcie mnie wodą! - nakazał Ottar. - Ja wam pokażę jak robić z wodą.
- Zaczynamy! I nie zapomnij roli - Barney wycofał się spoza zasięgu kamery, lecz w tym
momencie zwrócił się do niego jeden z operatorów:
- Taśma w rzutniku tła jest na wykończeniu, panie Hendrickson.
- Przewińcie ją natychmiast. Pośpieszcie się albo zostaniemy tu do rana.
Miotane sztormem morze zniknęło z ekranu, markującego tło sceny i wszyscy mogli chwile
odpocząć. Rekwizytor, zawieszony na specjalnej platformie tuż przy burcie knorra, włączył
elektryczną pompę, by uzupełnić zapas wody morskiej w beczce. Ottar stał samotnie przy wiośle
sterowym spoczywającego na plaży okrętu i z dezaprobatą patrzył w przestrzeń. Silne reflektory
tworzyły oślepiająco jasny krąg światła obejmujący knorra i kawałki plaży po obydwu jego burtach
- reszta świata pogrążona była w ciemnościach.
- Daj mi papierosa, moje zupełnie przemokły - zwrócił się Barney do sekretarki.
- Gotowe, panie Hendrickson - krzyknął operator.
- Doskonale! Wszyscy na plan! Kamera!
Dwóch techników wparto się całym ciężarem ciała w długie dzwignie, które powodowały, że
sztuczny pokład okrętu wraz ze stojącym na nim Ottarem wznosił się i opadał w rytm
wyświetlanych na ekranie fal.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]